POWRÓT

Szymon Siemieniec

Moja kariera zawodowa obecnie nie ma za dużo wspólnego z kierunkiem studiów... Pracuję w jeleniogórskim laboratorium "ALAB". Wynagrodzenie w stosunku do czasu pracy jest zadawalające dlatego też nie szukam obecnie pracy w zawodzie. Moja praca polega na transporcie materiału do badań laboratoryjnych z przychodni z regionu Dolnego Śląska. Pracuję od poniedziałku do piątku po maksymalnie 4 godziny dziennie. Jako że lubię jazdę samochodem, praca sprawia mi przyjemność i satysfakcję.   Być może w przyszłości podejmę inną pracę, która będzie odpowiadać moim kwalifikacjom, ale na obecną chwilę nie mogę narzekać.

Z reguły o godzinie 12 w południe kończę pracę, więc popołudniami hobbystycznie zajmuję się naprawą i konserwacją sprzętu komputerowego. Robię to z pasji. Prowadzę w domu mały serwis komputerowy, krok po kroku go rozbudowuję i zdobywam nowe doświadczenie w tym kierunku. Póki co mam wystarczający asortyment sprzętu do diagnostyki i naprawy komputerów stacjonarnych jak i laptopów i innych. Zajmuję się między innymi odyskiwaniem danych, odwirusowywaniem komputerów, wgrywaniem systemów operacyjnych, programów, aplikacji, sterowników, diagnostyką i wykrywaniem wadliwych komponetów, naprawą i wymianą części, naprawianiem usterek związanych z systemem chłodzenia i wielu innych.

Nigdzie się nie ogłaszam. Działa to na zasadzie że jeden znajomy poleci drugiemu, tamten - kolejnemu itd. Sporo osób woli oddać sprzęt do mnie niż do salonu komputerowego, w którym wykonują takie usługi. Ze zleceniami jest różnie. Czasem przez tydzień czy dwa nie mam zleceń, a nagle jednego dnia dzwoni kilka osób. Myślałem nad otworzeniem firmy w tym kierunku, ale jak na razie wystarcza mi to, co mam i też czasem nie wystarcza czasu na wszystko.

Studia dały mi inny pogląd na świat. DOwiedziałem się wielu cennych rzeczy, które wykorzystuję w życiu, oraz tego, jak mało wiem o niektórych, poznając tylko podstawy. Niestety nie można być wszechwiedzącym, ale można być ekspertem w określonych dziedzinach. Miło spominam słowa profesora Przystupy, który mówił, że inżynier nie musi wiedzieć wszystkiego, ale musi wiedzieć, gdzie to znaleźć i tym też się kieruję. Także miło wspominam zaangażowanie dr Beaty Laszkiewicz oraz dra Damiana Dudka i zajęcia z nimi - chociaż nie praktykuję obecnie nic w tym kierunku, to dużo pamiętam z tych zajęć.